Projekt: plaża – ciąg dalszy.
Morze – dzień drugi. 11 sierpnia, wtorek.
Obudził nas dalmatyńczyk, który siedział na rynnie(!) na ostatnim piętrze kamienicy za oknem. : D Szok.
Padało. O słońcu na plaży mogliśmy tylko pomarzyć, so… Poszliśmy do Galerii Bałtyckiej. Zobaczyliśmy Kasię N. na plakacie sklepu Grey Wolf, obeszliśmy sklepy. Pięknie, bo trafiliśmy na wyprzedaże
. Obkupiliśmy się w miarę, i zjedliśmy przeeeeepyszne lody! Po trzech godzinach spędzonych w centrum handlowym, odwiedziliśmy ciocię Irenę i zjedliśmy pożywny obiadek <mniam>. Gdy tylko ujrzeliśmy promienie słońca, stwierdziliśmy, że lecimy na plażę. Ciocia Ania na wszelki wypadek dała nam parasol, byśmy nie zmokli, i poszliśmy w teren. Po drodze na Brzeźno, Grześ porobił mi kilka zdjęć z parasolem
Skakałam, śmiałam się, wesoło nam było. Aach. Uwielbiam spędzać z nim czas : ). Doszliśmy nad morze. Zdjęliśmy butki i poszliśmy na gofry <mniam> Wzięłam je sobie z żelem porzeczkowym, a Gregory z żelem wiśniowym. Smaczne były, jak się domyślacie. I w jednej ręce trzymając buty, w drugiej gofry, poszliśmy na plażę. Powoli zaczęło zachodzić słońce… I znów – porobił mi fotki przy świetnym świetle, w morzu. Wyczailiśmy wspaniałą latarnię i postanowiliśmy, że pójdziemy w jej stronę, ale jak znaleźliśmy się bliżej, zauważyliśmy, że nie można się na nią dostać od strony plaży. No to, zawróciliśmy, wypiliśmy sobie piwko w barze na plaży i patrzyliśmy na zachodzące słońce.
Zrobiło się ciemno. I zaczęliśmy się zbierać do domku. I szliśmy tak alejką…
Grześ: Gdzie jest parasol?!
Haha. Najwyraźniej został przy budce z goframi
. Na następny dzień, postanowiliśmy odkupić parasol cioci. : )



Cdn : )
sierpień 19, 2009 @ 12:13 pm
Aaa! Masakra, rozwalił mnie ten dalmatyńczyk, leżę i znowu się pozbierać nie mogę. Nie uwierzyłabym chyba gdyby nie zdjęcie.
Idę po kawusię. Pozdrawiam z rana. :* No może nie z rana, ale to jest moje rano. ;D
sierpień 19, 2009 @ 1:15 pm
Nic mi nie mów : D Ja sama nie mogłam przestać się śmiać. Wyobraź sobie… że codziennie nas budził : P I było słychać: aaa-uuuuu! : D
Smacznej kawusi : D
sierpień 20, 2009 @ 9:57 am
ejj, ten pies jest super :d
a ten parasol ciocia na pewno dostała? ;P
sierpień 20, 2009 @ 10:28 am
Dostała, dostała : D I wyzywała nas, że głupki jesteśmy, że ma dużo parasolów : D
sierpień 20, 2009 @ 12:48 pm
hahahaha
i było się martwić? (:
btw. druga fotka jest super (:
sierpień 20, 2009 @ 4:29 pm
założyłam Kocie :* i przeczytałam i obejrzałam. i drugie zdjęcie jest rewelacyjne
a poza tym, to fajnie tam czas spędzaliście :]
sierpień 20, 2009 @ 10:27 pm
Już lecę do Ciebie zobaczyć Myszooo :*
sierpień 21, 2009 @ 7:52 pm
Ale Wam fajnie